Cześć :) Jak dla mnie najładniejszym warzywem na świecie jest bakłażan. Duży, elegancki i w nietypowym, a apetycznym, ciemno purpurowym kolorze. Jego smak nie ustępuje walorom estetycznym i idealnie nadaje się do nadziewania.
SKŁADNIKI (dla 4 osób):
- 2 bakłażany
- 1 duża cebula
- 1 torebka ryżu (100g)
- 1 duża żółta papryka
- 40g szynki
- garść żurawiny
- 1 łyżeczka ziół prowansalskich
- odrobinę tartego żółtego sera (do posypania na górę)
- sól i pieprz do smaku
Ryż gotujemy na wolnym ogniu. Cebulę, paprykę oraz szynkę kroimy w kostkę i umieszczamy w osobnych naczyniach. Dzielimy bakłażany w poprzek, na dwie połowy, po czym zabieramy się za ich wydrążanie. Wydrążony środek wyrzucamy, a powstałe łódeczki nacieramy ziołami prowansalskimi.
Do bakłażanów wkładamy na dno odrobinę ryżu, a następnie wypełniamy po kolei warstwami: cebulę, szynkę oraz paprykę. Doprawiamy solą i pieprzem. Na dwóch końcach (żeby danie wyglądało jeszcze lepiej), dajemy resztę ryżu i całość posypujemy żurawiną.
Na górę naszych bakłażanów dajemy starty żółty ser i wkładamy naczynie żaroodporne (lub blachę) do nagrzanego do temperatury 180ºC piekarnika, na około 40 minut.
Wyciągamy, studzimy i zjadamy.
Taką matematykę to ja lubię :D




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz